3 x Śnieżka – 2016

     Od siebie musze napisać w tym wypadku. Uwiecznianie tej edycji 3 x Snieżki, było nieprawdopodobnym wysiłkiem dla mojego organizmu. Zmagałem się jeszcze ze skutkami nietolerancji glutenu (układ pokarmowy w potrzasku) i problemami z kręgosłupem. Mineło mi to wszystko już po 14 godzinie w południe a więc 5 godzin po starcie. Na pewno ulga nie była też spowodowana wcześniejszym zaaplikowaniem sobie o 8 rano Mydokalmu (2x), Alugastrin (2x) i dwóch herbatek z szałwi, gdyż to wszystko to jedynie środki dorażne. Ten bieg i jego uwiecznianie jak co roku ma dla mnie znaczenie oczyszczające. To zupełny reset organizmu fizycznie i mentalnie. Tutaj naprawde znikają wszystkie problemy i człowiek porusza się troche w bezczasie. Nie przeszkadza Ci fakt, że wyłączono wyciąg ponieważ był spory wiatr i musisz w dwie strony się przejść, trzymając slajd, kamere z trzema obiektywami, i podręczny gimbal. Tak samo jak zapominasz o tym, ze masz w kieszeniach 100 GB danych do zmontowania, i o tym, że istnieją fani płaskiej ziemi, kolejne podwyżki w wodociągach i to że jako teren górzysty mamy je przecież najdroższe w Polsce. Poruszasz się przecież pod stepami pod Snieżką, czyli prawdopodobnie najpiękniejszymi miejscami, najbardziej wchłaniającymi wyobraznie w tej części Polski.